Vue d’en haut, par Wisława Szymborska.

 

Sur un petit sentier gît un hanneton mort.
Ses trois paires de pattes soigneusement pliées.
Au lieu du mortel gâchis -ordre et netteté.
L’horreur de cette vision reste modérée,
et sa portée locale, du chiendent à la menthe.
La tristesse ne se partage guère.
Le ciel est bleu.

Pour notre tranquillité, les animaux ne meurent pas,
mais crèvent d’une mort que l’on dit moins profonde,
en y perdant -nous voulons le croire- moins de sens et de monde,
quittant, comme il nous semble, une scène moins tragique.
Leurs âmes humbles et soumises ne hantent pas nos nuits,
gardent toutes leurs distances,
restent à leur place.

Ainsi donc, le hanneton, gisant mort sur le sable,
brille au soleil dans son état nullement déplorable.
Il suffit de penser à lui d’un seul regard:
Non, rien de capital ne lui est arrivé.
Ce qui est capital ne s’accorde qu’à nous.
À notre vie, à notre mort uniquement,
notre mort qui, à tout instant, impose sa priorité.

« Cas où », 1972, extrait de De la mort sans exagérer, Paris, Fayard, 1996. Traduction de Piotr Kaminski.

Widziane z góry

Na polnej drodze leży martwy żuk.
Trzy pary nóżek złożył na brzuchu starannie.
Zamiast bezładu śmierci – schludność i porządek.
Groza tego widoku jest umiarkowana,
zakres ściśle lokalny od perzu do mięty.
Smutek się nie udziela.
Niebo jest błękitne.

Dla naszego spokoju, śmiercią jakby płytszą
nie umierają, ale zdychają zwierzęta
tracąc – chcemy w to wierzyć – mniej czucia i świata,
schodząc – jak nam się zdaje – z mniej tragicznej sceny.
Ich potulne duszyczki nie straszą nas nocą,
szanują dystans,
wiedzą, co to mores.

I oto ten na drodze martwy żuk
w nieopłakanym stanie ku słonku polśniewa.
Wystarczy o nim tyle pomyśleć, co spojrzeć:
wygląda, że nie stało mu się nic ważnego.
Ważne związane jest podobno z nami.
Na życie tylko nasze, naszą tylko śmierć,
śmierć, która wymuszonym cieszy się pierwszeństwem.

Wszelski wypadek, 1972.